UNIQ GAF-44 Black Dial (data testu 09.2015)
Są takie zegarki, których
stylistyka nigdy specjalnie mnie nie zachwycała, a ich ponadprzeciętną
praktyczność i uniwersalność potrafiłem dostrzec i docenić dopiero po pewnym
czasie. Mowa tu o wszelkiej maści zegarkach militarnych czy też klasycznych
pilotach. Ich głównym historycznym zadaniem nigdy nie było brylowanie na
salonach czy też nurkowanie z akwalungiem, a miały one przede wszystkim być
maksymalnie czytelne i proste. Podczas mojej kilkuletniej zegarkowej przygody
przez moje pudełko przewinęło się kilku przedstawicieli tego typu czasomierzy
różnej maści producentów. Niestety, większość z nich nie została ze mną na
dłużej. Nieraz już wspominałem, że ich główna zaleta to także ich największa
wada, bo zachowawcza stylistyka potrafi się po prostu dość szybko opatrzyć.
Dziwnym trafem jednak, dopiero po sprzedaży niemal każdego z nich uświadamiałem
sobie jak często po tego typu zegar sięgałem.
